Praca, praca i jeszcze raz praca.

Dzisiaj jest już za późno na pisanie i przytłacza mnie świadomość, tego, że jutro muszę iść do pracy :(. Porażka.
Today I Got Lost On The Road Of Life
skomentuj (0)
2008-12-22 22:29:22
Notka #70

Moje lenistwo nie zna granic:(. Blog jeszcze żyje, ale ledwo zipie. Za żadne skarby nie chce mi się pisać. Mam lenia, jak minie to coś skrobnę.
Today I Got Lost On The Road Of Life
skomentuj (0)
2008-07-07 20:37:47
Notka #69

Zapomniałam o własnym blogu :/. Nic straconego w długi weekend postaram się coś skrobnąć :).
Today I Got Lost On The Road Of Life
skomentuj (4)
2008-04-30 00:03:35
Notka #68

Nowy Rok – brak jakichkolwiek postanowień, no może jedno… ZMIENIĆ LAYOUT :).
Mamy Luty i od ostatniej notki upłynęło trochę czasu, ale wiele się nie zmieniło. Jestem już na ostatnim semestrze studiów. Został mi jeden przedmiot z V semestru, czekam na drugi termin i nie narzekam myślałam, że będzie gorzej. Wkrótce zabieram się za pisanie pracy licencjackiej. Powinnam już się zabrać, ale ja mam zawsze czas, pisanie pracy nie może stanowić wyjątku :).
Uświadamiam sobie ostatnio, że wraz z końcem studiów, skończy się coś jeszcze… Mianowicie, moja wymówka i zarazem usprawiedliwienie na często zadawane pytanie "dlaczego jesteś sama?", "dlaczego nie masz faceta?", ble, ble, ble rzygać się chce. Na razie mam wymówkę, studia, praca i brak czasu, prawda jest taka, że ja nie chcę spędzić życia z obcą osobą. Nic, nawet ślub nie zmieni tego, że ta osoba jest obca i że jej nie znam. Nie jestem gotowa i być może nigdy nie będę na wpuszczenie w moje życie jakiegoś faceta. Jestem panną i grozi mi staropanieństwo, czy się tym przejmuję, czy trzeba mi współczuć? NIE. Problem w tym, że w rozmowach z koleżankami czy kolegami nie potrafię postawić sprawy jasno, bo wtedy zaczynają się głupie rozmowy i tłumaczenie mi jak ważna jest rodzina. Unikam takich rozmów tłumacząc się studiami i pracą, tym jak trudno połączyć te dwie rzeczy i że przy takim trybie życia nie ma miejsca na związki. Już wkrótce będę potrzebowała nowej wymówki :).
Z innej beczki.
Polecam wszystkim gorąco film Death Note i część drugą Death Note: The Last Name. Można spokojnie powiedzieć, że jest to jeden film podzielony na dwa, dlatego mówiąc o tym tytule będę używała liczby pojedynczej.
Myślę, że film jest na tyle ciekawy a fabuła na tyle zakręcona, że spodoba się nawet tym, co nie przepadają za japońskimi filmami. Przede wszystkim jest to film współczesny, nie ma tam walk rodem "Matrix", samurajów a co najważniejsze film ma sensowny koniec, a tego ostatniego czasami filmom japońskim brakuje (zresztą tym z USA też często tego brakuje).
Obsada jest świetnie dobrana i myślę, że nikt nie powie, że ma problem z odróżnieniem postaci (niektórzy twierdzą, że nie oglądają filmów japońskich, bo nie wiedzą kto jest kto "oni wszyscy wyglądają tak samo" gwarantuję wam, że Japończycy to samo mówią o Europejczykach :D).
Szkoda, że ten tytuł nie wszedł na ekrany kin w naszym kraju, ale nie wiadomo czy byłoby nim duże zainteresowanie, z drugiej strony reklama czyni cuda a ten tytuł można zareklamować w ciekawy sposób.
Dwie notki temu pewna osóbka o nicku Kairi napisała w komentarzu, że ładnie piszę. Bardzo miło mi to słyszeć, bo to kolejna rzecz, której zawsze uważałam, że nie umiem. Nauczyciele, przede wszystkim, polskiego nigdy mnie z błędu nie wyprowadzali, wręcz utwierdzali mnie w przekonaniu, że kompletnie nie mam stylu. Może masz rację, może to jest to nad czym powinnam popracować :).
Today I Got Lost On The Road Of Life
skomentuj (2)
2008-02-18 00:48:43
X-mas.

Życzę wszystkim Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku.
Dziękuję za uwagę, do zobaczenia w Nowym Roku.
Today I Got Lost On The Road Of Life
skomentuj (1)
2007-12-23 11:47:43